„Zniewalające, śmiałe, złe” – historia, która nie udaje grzeczności
„Zniewalające, śmiałe, złe” to książka, która od pierwszych stron rozbraja czytelnicze nawyki. Jeśli ktoś woli wierzyć, że dawni bohaterowie byli zawsze skromni, nobliwi i cnotliwi, powinien odłożyć tę pozycję na półkę. Tu zamiast sielanki dostajemy napięcie, zdradę, interes, pożądanie i polityczne układanki, w których uczucia bywają równie walutą jak plotką.
To opowieść o drogach na dwory, o małżeństwach zawieranych z rozsądku, a potem rozchwianych przez namiętność. Maria Kazimiera de la Grange d’Arquien, Agnieszka Machówna, Zofia Glavani – każda z tych postaci wchodzi w historię przez drzwi, których nie da się nazwać honorowymi. I właśnie dlatego „Zniewalające, śmiałe, złe” działa jak magnes: jest niepokojąco prawdopodobne, a przy tym pełne dramaturgii.
Trzy kobiece losy i jedna wspólna nuta: pragnienie, które wygryza rozsądek
W powieści Maria Kazimiera łączy się małżeństwem z ordynatem Zamoyskim. A jednak hulaka nie dba o żonę – i to uruchamia lawinę. Maria wpada w ramiona swojego sąsiada, czyli Jana Sobieskiego. Z pozoru romans, w praktyce gra o wpływy i bezpieczeństwo, bo uczucia nie są tu odseparowane od świata polityki.
Równie mocno wybrzmiewa wątek Agnieszki Machówny – chłopskiej córki z Kolbuszowej, dorastającej tuż obok dóbr Lubomirskich. Jej marzenie jest proste: chce żyć jak oni. Nikt nie wie, w jaki sposób zostaje kochanką cesarza Austrii i dlaczego wierzy, że ma do czynienia ze spadkobierczynią polskich arystokratów. Ta historia ma w sobie coś, co przyciąga: odważną bezczelność losu i konsekwencje, które przychodzą szybciej, niż czytelnik zdąży się oswoić.
Trzecia z bohaterek, siedemnastoletnia Zofia Glavani, zaczyna swoją drogę w Stambule – sprzedana przez matkę polskiemu konsulowi. To początek ścieżki na dwór Stanisława Augusta Poniatowskiego, a potem kolejnych zwrotów: zostaje żoną Stanisława Potockiego, ale serce oddaje Grigorijowi Potiomkinowi, kochankowi carycy Katarzyny.
Od dworskich intryg do prywatnych rozrachunków – kiedy małżeństwo nie chce być małżeństwem
„Zniewalające, śmiałe, złe” prowadzi czytelnika nie tylko przez wielkie nazwiska i salony, ale też przez intymne pęknięcia, które potrafią zniszczyć nawet najlepiej zaplanowany związek. W książce pojawia się pytanie, czy relacja trzydziestojednoletniego hulaki z siedemnastoletnią dwórką królowej, przy odrobinie wysiłku i dobrej woli obu stron, mogłaby zamienić się w dobre małżeństwo.
Niektórzy komentatorzy – znając późniejsze losy – z góry przekreślają tę szansę. I to przekreślenie jest ważne, bo pokazuje mechanizm myślenia epoki: etykiety, uprzedzenia, wyroki rzucone zanim padnie pierwsze usprawiedliwienie. A jednak powieść nie poprzestaje na osądzie – pokazuje, jak wygląda start: odwlekanie przyjazdu do Warszawy, nieżyczliwe nastawienie narzeczonej i jej otoczenia, a potem wspaniałe prezenty oraz bogata oprawa, które chwilowo zacierają złe wspomnienia.
Wątki prywatne są tu równie intensywne jak polityczne. Po ślubie jest źle: noc poślubna nie kończy się w łożu, lecz na dywaniku obok łóżka, gdy Marysieńka śpi samotnie w pościeli. Co więcej, związek nie zostaje skonsumowany także w kolejnych dniach i tygodniach. Dlaczego? Tego nie da się dziś odgadnąć, ale faktem jest, że do pełnego zbliżenia dochodzi dopiero po opuszczeniu stolicy – podczas noclegu w Warce, a nawet dopiero po przybyciu do Zamościa.
Waldemar Bednaruk i jego warsztat: historia opowiedziana z pazurem
Za „Zniewalające, śmiałe, złe” stoi Waldemar Bednaruk – prawnik, historyk oraz wieloletni wykładowca akademicki. To autor ceniony w środowisku i wielokrotnie nagradzany za twórczość, a także znawca epoki staropolskiej. Jego dorobek jest szeroki: jest autorem i współautorem osiemnastu książek oraz ponad stu artykułów.
Bednaruk ma na koncie dramaty historyczne „Agnieszka przed trybunałem” i „Reasumpcja Trybunału Koronnego” oraz powieści: „Kurier ze Stambułu”, „Harem” i „Dom gejsz”. Warto podkreślić, że dwie pierwsze powieści trafiły na listy bestsellerów miesiąca kilku czasopism i portali internetowych – co potwierdza, że jego narracja potrafi przyciągać nie tylko miłośników historii, ale też czytelników szukających mocnych emocji.
W tej książce widać, że autor nie boi się trudnych tematów. To nie jest historia w stylu „ładnie i bezpiecznie”. To raczej opowieść, która wprost gra tonem: Zniewalające, śmiałe, złe – i właśnie to wyczucie kontrastu sprawia, że czyta się szybko, a wraca myślami na długo po lekturze.
Dla kogo jest ta książka?
„Zniewalające, śmiałe, złe” będzie trafione dla osób, które lubią powieści historyczne z wyraźnym napięciem i bohaterami, którzy nie są pomnikami. Jeśli interesują Cię historie o dworze, relacjach damsko-męskich, mechanizmach władzy i tym, jak prywatne wybory rozjeżdżają publiczne plany – to tytuł, który spełni oczekiwania.
Jednocześnie to propozycja dla czytelników, którzy nie szukają moralizowania. Tu emocje są skomplikowane, a motywacje nie zawsze czyste. A jednak wciąż jest w tym jakaś brutalna logika epoki – logika, która przyciąga jak zakazana ciekawość.
| Parametr | Dane |
|---|---|
| Produkt | „Zniewalające, śmiałe, złe” |
| SKU | 84a2a2a10ddb |
| Cena | 24.05 zł |
| Autor | Waldemar Bednaruk |
Dlaczego warto sięgnąć po tę powieść już teraz?
Bo „Zniewalające, śmiałe, złe” nie obiecuje czytelnikowi komfortu. Obiecuje intensywność: od dworskich romansów po zderzenia prywatnych oczekiwań z brutalną rzeczywistością. I to jest w niej najlepsze – że nie ma tu miejsca na lukier, za to jest miejsce na emocje.
- Wciąga wielowątkowością: różne drogi do władzy, miłości i wpływów.
- Stawia na dramat relacji, w którym nawet „najlepszy plan” może runąć po jednej decyzji.
Jeśli szukasz książki, która potrafi być Zniewalające, śmiałe, złe jednocześnie – czyli pociągająca, odważna i niewygodna w osądach – ta pozycja jest dokładnie dla Ciebie.